Whisky i rum

Patologie Kiedyś whisky uważana była w Polsce za trunek bogaczy. Oczywiście chodziło tutaj o dostępność. Takie alkohole były wyjątkiem, ponieważ z krajach bloku komunistycznego nikt whisky nie produkował. A z desy nie bardzo było można taki alkohol przywieźć. Dziś whisky jest trunkiem dość powszechnym. Wszelakie butelczyny można kupić niemal w każdym sklepie z alkoholowym asortymentem. Wciąż jednak dobrą whisky trudno w Polsce kupić. I nie chodzi tutaj o jej dostępność, ale o cenę.Whisky w wielu krajach starego kontynentu jest przynajmniej o połowę tańsza niż w Polsce. Owa tu przede wszystkim o tych dobrych wódkach, bo tych "zwykłych" jest sporo i nie są drogie. Jeśli jednak chcemy stawiać na jakość, to niestety ceny w naszym kraju za dobrą whisky są niekiedy absurdalne. To właśnie z tego samego powodu wielu mieszkańców przygranicznych miast po whisky jeździ do Niemiec. Tam bowiem whisky kupić możemy za 2/3 polskiej ceny. I jeśli pojechać po kilka sztuk tego alkoholu, to można na tym jeszcze zarobić.

Rum zawsze się nam kojarzył z napojem marynarzy. W wielu filmach o tematyce marinistycznej widujemy, że żeglarze, kapitanowie i zwykli majtkowie zawsze pija rum i w zasadzie bez tego świat morze nie istnieje. Oczywiście wszystko to już jest niemal marynarską tradycją, po części mocno naciąganą. Rum bowiem to trunek dla każdego.Rum to jeden z najciekawszych alkoholi całego świata. Pić go można na rozmaite sposoby. Rum sam w sobie jest niezwykle aromatyczny, dlatego można śmiało kosztować go niczym piwo czy dobre wino. Wielu Polaków rum pije z coca cola lub pepsi. Może nie jest to wybitny rodzaj drinka, ale na pewno smakuje nieźle i jako taki smakuje nieźle podczas filmowego seansu z przyjaciółmi. Rum dodajemy także zima do herbaty, dla tak zwanej zdrowotności. I rzeczywiście, rum nieźle radzi sobie z przeziębieniami. Oczywiście wszystko trzeba dawkować rozsądnie. Rum jest jak każdy alkohol - jeśli przesadzimy, to się najzwyczajniej upijemy i osłabimy nasz układ odpornościowy.

Nie ma z tym większych problemów. Sprzedawcy są zazwyczaj tak łasi na pieniądze, ze nawet jeśli mają świadomość łamania prawa, to się nie powstrzymują. Alkohol małoletnim sprzedaje się także na dyskotekach. Są takie kluby, w których większość klientów to młodzież szkolna. W dyskotekach się upijają, a później wracając w środku nocy do domu dokonują aktów wandalizmu. Najwięcej do powiedzenia mają rodzice, ale ci zazwyczaj nie reagują.